Bazgracz czyli maszyna do bazgrania


Bazgracz czyli maszyna do bazgrania

 

 Lech Mankiewicz
Centrum Fizyki Teoretycznej PAN
Warszawa


Bazgrusia, angielska nazwa "Scribbling Machine", poznałem jako uczestnik znakomitego kursu majsterkowania "Tinkinering Fundamentals: A Constructionist Approach to STEM Learning" na Courserze, którego duży fragment poświęcony był budowaniu Bazgraczy. Zabawka łączy elektrotechnikę i bazgranie, przy czym wyróżnia się nieskończoną liczbą wariantów ze względu na konstrukcje i napęd. Przy konstruowaniu bazgraczy wielką rolę odgrywa tak niedoceniane u nas a jednocześnie tak ważne (Ken Robinson) myślenie rozbieżne. Ale dość tych wstępów, niech Bazgruś się nam sam przedstawi:


100 3201a  dziala 
 

 

 

 Dzień dobry, jestem Bazgracz, dla przyjaciół Bazgruś. Jeśli chcecie mnie zrobić potrzebne będą następujące: 

Materiały: Narzędzia - wersja bez lutowania:
100 3200a 100 3198a

1. "Lejek" od maszynki do kawy, to do czego wkłada
się filtr. To będzie mój korpus.
2. Różnokolorowe flamastry. Uwaga! Markery
malują, ale strasznie ciężko się je zmywa
z podłogi...
3. Trochę sznurka.
4. Silniczek 1,5V, kupiony np. na Allegro. Powinien 
mieć możliwie długą oś.
5. Bateryjka AA 1,5V.
6. Trochę cienkiego kabla (na obrazku to żółte).
7. Kawałek wkładu do "hot glue" na śmigło. 
U Bazgraczy śmigło działa inaczej niż w samolotach,
powoduje że Bazgracz drga i dzięki temu posuwa się
do przodu.
8. W tej wersji - dwa gwoździe miedziane, gumka-
recepturka i termo
kurczliwe rurki do izolacji
przewodów.

1. Szczypce do cięcia kabli i zdejmowania izolacji - 
niekonieczne, ale przydatne.
2. Cążki do manipulowania końcówką kabla - j.w.
3. Lupa - dla mnie ważna, bo mam słaby wzrok.
4. Obcęgi i gwóźdź stalowy - do wytapiania otworów
w korpusie Bazgracza.
5. Zapalniczka jako źródło ciepła do kurczenia termo-
kurczliwej izolacji.
6. Cyrkiel lub podobne ostre narzędzie do zrobienia 
dziury w pałeczce "hot glue", która posłuży do 
mocowania jej na osi silnika.





 Napęd:

Najlepiej zacząć od zmontowania napędu, czyli połączenia silnika z baterią. W opisanej tutaj wersji starałem się unikać lutowania i klejenia tak aby Bazgracza można bylo wielokrotnie przerabiać i aby nie trzeba było przed zrobieniem tej zabawki przechodzić kursu obsługi lutownicy. 

Ucinamy odpowiednie kawałki przewodu i zdejmujemy izolację z obu końców. Jeden z końców przewlekamy przez ucho silnika, najlepiej kilka razy a potem okręcamy wokół części przewodu, z którego zdjęliśmy izolację - to jest naprawdę subtelna operacja i dlatego starszym osobom na pewno przyda się lupa i szczypce. W końcu naciągamy na ucho silnika z "zawiazanym" na nim kablem kawałek termokurczliwej izolacji i "opalając" ją nad płomieniem zapalniczki powodujemy że się kurczy i całkie nieźle zabezpiecza konstrukcje. To samo powtarzamy z drugim uchem silnika.
 
Na drugim końcu owijamy przewód bez izolacji wokół gwoździa i także zabezpieczamy konstrukcję za pomocą termokurczliwej izolacji, oczywiście trzeba wybrać grubszą rurkę.

100 3184a 100 3194a
Z tych elementów zbudujesz mój napęd. A tak wygląda napęd po zmontowaniu.

Zauważyliście pewnie, że na jeden z gwoździ nasunięty jest drugi kawałek termokurczliwej izolacji. Po co? To się wyjaśni za chwilę.

Korpus:
 
Mój korpus to "lejek" od maszynki do kawy. Świetnie się nadaje na korpus Bazgracza bo bardzo łatwo jest zrobić w nim odpowiednie otwory montażowe na baterię, silnik i moje nogi, czyli flamastry (jeszcze raz uprzedzam że nie odpowiadam za szkody wyrządzone przez wykorzystanie markerów, które pięknie bazgrzą ale z łatwością przesiąkają przez cienki papier i bardzo trudno je się zmywa z podłogi albo ze stołu, wiem coś o tym). Aby wytopić otwory w korpusie rozgrzewamy gwóźdź nad gazem i przeciskamy go przez materiał lejka - to jedyna czynność nad którą nadzów powinna mieć osoba dorosła.

100 3208a 100 3208a
"Lejek", sznurek, gwóźdż, obcęgi i bateria... Rozgrzewanie gwoździa nad gazem. Ostrożnie!
100 3207a 100 3210a
Cztery otwory do mocowania baterii. Sznurek trzeba mocno zacisnąć i gotowe!
 
Kolejny krok polega na zamontowaniu nóg, czyli flamastrów (z markerami trzeba naprawdę uważać!). Technika jest taka sama jak poprzednio - wytapiamy po dwie pary otworów na każdą nogę i mocujemy flamastry mocno zaciśniętym sznurkiem. A gdzie powinny być zamocowane nogi i ile ich powinno być? Pomyśl sam!

100 3212a 100 3213a
Otwory w korpusie, przez które 
przewleczesz sznurek.
Montowanie nóg Bagracza.


Teraz pozostaje tylko zamontować w ten sam sposób silnik, aha - ucinamy odpowiedniej długości wkład do "hot glue" i cyrklem robimy w nim położoną niesymetrycznie dziurę, która posłuży do osadzenia tak powstałego "śmigła" na osi silnika. I już jestem gotów, prawda że jestem ładny?
 
100 3214

To ja, prawda że ładny? Na tym zdjęciu nie mam
jeszcze śmigła...

 
Aha, pozostaje jeszcze wyjaśnić jak się mnie włącza i wyłącza. Na baterię zakładamy gumkę-recepturkę. Można po prostu wcisnąć końce kabli połączonych z silnikiem pod gumkę (mają mieć zdjętą izolację) ale jeśli ktoś ma grube palce, doceni rozwiązanie oparte o gwoździe. W tym modelu trzeba zrobić dwa dodatkowe otwory tam, gdzie kończy się bateria:
 
100 3217
Mój włącznik - wyłącznik. Wsuwanie i wysuwanie prawego
gwoździa włącza i wyłącza silnik.

A teraz wystarczy postawić mnie na dużym papierze, na przykład na drugiej stronie plakatu i hajda! Niech żyje wolne bazgranie!